Archive for the Subiektywnym okiem Category

Prowincjonalizm

Posted in Subiektywnym okiem on Sierpień 24, 2008 by metzli

W zeszłym tygodniu,  Wysokie obcasy w całości poświęcone były Chinom (jak zwykle znalazły się tam ciekawe reportaże). Rzecz zupełnie zrozumiała, biorąc pod uwagę wydarzenie sportowe mające miejsce w Pekinie, najlepszy moment żeby pochylić się nad tym krajem i w jakiś sposób starać się go zrozumieć. Lektura tego numeru wykazała mi jak niewiele wiem o państwie środka. Wyłączając obiegowe informacje, którymi posługuje się chyba każdy, żeby pokazać, że jednak trochę zna się na temacie. Oparte głównie na stereotypach, niekoniecznie zgodne z prawdą. Tak też się złożyło, że mniej więcej w tym samym czasie sięgnęłam po Morze utraconych opowiadań Marqueza. Nie da się czytać twórczości jakiegoś pisarza nie biorąc pod uwagę kontekstu kulturowego w jakim pisał. Zadałam sobie pytanie, co ja właściwie wiem o Ameryce Łacińskiej.  Wyszło mi, że praktycznie nic. I ostatni gwóźdź programu – jakiś czas temu skończyłam Heban Kapuścińskiego. Dzięki tej książce mogłam odkryć Afrykę, nieco poznać jej specyfikę i przekonać się, że moje wyobrażenia o tym kontynencie były delikatnie mówiąc płytkie.

Tych kilka przykładów, zaprowadziło mnie właśnie do tytułu tego wpisu. Żyjemy w głębokiej ignorancji, takim ogólnoświatowym prowincjonalizmie – mimo łatwości przekazywania informacji, faktu, że odległość nie stanowi dzisiaj najmniejszego problemu. Jeśli tylko chcieć wyjść poza znajomy krąg kulturowy, zaraz objawia się nasza ignorancja. Taką sytuację można przyrównać do jakiejś zabitej dechami wiochy, której mieszkańcy nie wiedzą nic o świecie poza swoją małą miejscowością i w zasadzie mało ich to obchodzi. Każda próba wyjścia poza to co już poznane, jest okraszona trudem przecierania nowych ścieżek na nieznanym terenie.

W najnowszym wydaniu Wysokich obcasów są tym razem teksty o Indiach, a na półce czeka książka pisarza pochodzącego z Turcji, Orhana Pamuka Nazywam się czerwień o XVI-wiecznym Stambule. Nieznane, nowe ścieżki.

Reklamy

Polska prasa

Posted in Subiektywnym okiem with tags , , on Sierpień 12, 2008 by metzli

Przy okazji konfliktu w Gruzji, moja irytacja prezentowanym poziomem prasy w Polsce zwiększa się coraz bardziej, niedługo osiągnie prawdziwe apogeum. Dzisiaj kolejny raz sięgnęłam po zagraniczne odpowiedniki (padło tym razem na Guardiana) i wszystko wskazuje na to, że taka sytuacja będzie miała miejsce coraz częściej. Denerwujący jest ten brak profesjonalizmu u naszych dziennikarzy. Prosty przykład – relacje z ostatnich zdarzeń w Gruzji. Czytając artykuły w polskiej prasie znajdziemy mnóstwo quasi-relacji. Co przez to rozumiem? Podawanie  bieżących wydarzeń, opatrzonych jednak odpowiednim komentarzem. Bardziej lub mniej zakamuflowanym. Niekiedy już sam tytuł krzyczy do nas w jaki sposób mamy daną sprawę interpretować. Żebyśmy tylko przypadkiem nie spróbowali myśleć samodzielnie, jeszcze zejdziemy na złą drogę. Zupełnie inaczej niż ma to miejsce w prasie zagranicznej. Relacja ma być relacją, a czytelnik ma się poczuć jak jeden z obserwatorów – otrzymać suche fakty. A autor nie ma prawa wkładać tam swoich sugestii czy przemycać własnych poglądów. Lubię kiedy mnie, jako czytelnika, traktuje się poważnie. Na podstawie podanych informacji jestem w stanie sama wyrobić sobie zdanie na dany temat. Na subiektywne komentarze i analizy jest osobne miejsce. Nie życzę sobie czytać komentarzy udających poważne relacje. Jasna sprawa, że obok takich znajdują się już te odpowiednie komentarze. Droga przez mękę.

Niech żyje znajomość angielskiego, bez niego człowiek w ogóle przestałby czytać jakąkolwiek prasę.