Fragmenty, fragmenty

Kiedyś, powiedzmy jeszcze jakieś pół roku temu, nie sięgałam w ogóle po fragmenty książek, które są zamieszczane w internecie. Mam tutaj na myśli takie, które mają wyjść za kilka, kilkanaście dni i w ramach małej promocji wydawca zgadza się, aby jakaś część pojawiła się w internecie.

Wcześniej czytanie fragmentów takiej książki uważałam za bezcelowe, bo jeśli wzbudzi ona moje zainteresowanie to i tak ją kupię. Ale teraz coraz częściej zdarza się, że decyduję się na zakup po przeczytaniu małego fragmentu. Dodajmy do tego interesujący opis wydawcy, jak jeszcze trafi się ciekawa recenzja (najlepiej osoby, którą znam i której gusta czytelnicze są mniej więcej tożsame z moimi) – można być pewnym, że taka książka przy pierwszej wizycie w księgarni wyląduje u mnie w torbie. A później na półce.

Mówię cały czas o książkach fantastycznych, bo szczerze mówiąc nie zaglądam na portale gdzie możliwe jest zamieszczanie fragmentów książek z gatunku literatury pięknej. Sięgam zazwyczaj do Katedry, ostatnio przeczytane przeze mnie to zamieszczone tam dwa: jeden z książki Discha Obóz koncentracji oraz drugi Wattsa Ślepowidzenie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: